
już od dłuższego czasu zbierałam się do stworzenia strony, która w jakiejś, choćby małej, części przedstawiałaby innym moje możliwości i umiejętności.
Nie chcę ukrywać, że w pewnej mierze wynika z ludzkiej potrzeby bycia potrzebnym (nie musimy zastanawiać się czy masło jest maślane), a także chęci potwierdzenia, że POTRAFIĘ i jakkolwiek to brzmi, to tak właśnie jest. Znacznie mocniejszym powodem jest moje zainteresowanie COPYWRITINGIEM i mocą tworzenia.
W lipcu 2006 roku skończyłam studia w kierunku Edukacji Początkowej z Reedukacją na Wydziale Pedagogiki UW. Moja praca magisterska dotyczyła interesującego zjawiska, jakim jest etykietowanie – była to jednocześnie próba połączenia psychologii z pedagogiką.
Co wcześniej, w trakcie i potem?
Od prawie zawsze interesowałam się słowem pisanym, a z tych zainteresowań zrodziły się poetyckie Słone paluszki. Dziś myślę już o kolejnym tomiku, bo moje emocje są nieskończone, a i pomysłów nie brakuje. Niektóre z nich znalazły swoje miejsce w czasopismach literackich, takich jak Ślad, Parnasik czy Akant.
Słowa nieodmiennie kojarzą mi się z obrazem, dlatego bardzo cenię sobie twórczość, która potrafi malować literami, a tym samym wywrzeć na czytelniku wrażenie bycia w tym miejscu i w tym czasie. Może nieprzypadkowo w takim razie pokochałam fotografowanie i zatrzymaywanie świata na papierze.
Niesamowicie istotna jest dla mnie również moc odziaływania słowa na odbiorcę – to wielka sztuka, którą chciałabym kiedyś posiąść w 100 % i jak najpełniej wykorzystać.
Obecnie pracuję na stanowisku testera/dokumentalistki, co znacznie poszerza zakres moich zainteresowań i wiedzy na temat świata cyfr, schematów, prawidłowości i wreszcie samego testowania.
Aby wybrać jak najlepiej i ludzki język
Na zakończenie jeszcze kilka słów o stronie, na której się znajdujesz – nie chciałabym, bardzo nie chciałabym, by odbierana była, jak strony przesadnie coś reklamujące i nachalnie wmawiające, że ich autor jest najlepszy i że jest najwłaściwszą osobą, której należy zlecić wymyślenie hasła, napisanie tekstu reklamowego czy wykonanie innego zadania związanego z kreatywnością. Osobiście nigdy nie powierzyłabym reklamy jakiegoś produktu, albo napisania tekstu człowiekowi, który wszystko wyolbrzymia, bo wydaje mu się, że nie ma innego skuteczniejszego sposobu…a przecież jesteśmy ludźmi i potrzebujemy czytać ludzkie teksty, normalne i w swojej normalności proste. Dodatkowo każdy z nas posiada w sobie pewną czułość i wrażliwość na to, co chce nas za bardzo zachęcić, przekonać – czujemy się wtedy manipulowani (nikt tego nie lubi), rodzi się też nieufność i poczucie sztuczności. Dlatego ja stawiam na ORYGINALNĄ NORMALNOŚĆ – bez przekłamywania, silenia się na wielkie rzeczy. W końcu reklama roweru ma być reklamą roweru, a nie samochodu.
A Ta strona ma pokazywać, że zawsze mamy prawo wyboru, a żeby wybrać jak najlepiej, warto najpierw zapoznać się z dostępnymi ofertami. Być może moja okaże się dla Ciebie najbardziej odpowiednia.
0 odpowiedzi jak dotąd ↓
Nie ma jeszcze komentarzy... Zacznij porywającą dyskusję, wypełniając formularz poniżej.